„Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady...”
Kto z nas choć raz o tym nie pomyślał?
Nam się udało! Za nami niesamowita wycieczka pełna pięknych widoków i
solidnego zmęczenia. Połonina Wetlińska zdobyta!
Ostatnią sobotę spędziliśmy tam, gdzie zasięg znika, a zaczynają się
najpiękniejsze widoki. Za nami kilometry wędrówek, zapierające dech w
piersiach połoniny, zapach lasu i ten niesamowity bieszczadzki spokój, którego
tak bardzo brakowało na co dzień.
Wielkie podziękowania dla Pana Roberta Szybiaka, sołtysa z Dubiecka za
zorganizowanie i tej wspaniałej wyprawy.

